Najpierw, za sprawą popularnego talent show, została nastoletnią gwiazdą, później musiała udowodnić, że na to zasłużyła. Nie było łatwo, ale od wydanej w 2010 „Grandy” nikt już nie ma wątpliwości, że miejsce Moniki Brodki jest na szczycie. Cóż, w końcu góralka… W 2012 roku poszła za ciosem, nagrywając fenomenalny mini- album „LAX”, którym pokazała się z zupełnie nowej, roztańczonej strony, a ci, którzy widzieli ją ostatnio na koncertach, wiedzą, że po Monice spodziewać się można właściwie wszystkiego – zniewalających refrenami piosenek, rytmów klubowych i alternatywnych poszukiwań.

Kolejną płytą – znów zaskoczyła. Najnowsza „Clashes” to płyta utkana z kontrastów. Posępne, kościelne organy i pełen wigoru punk rock, teksty o namiętności, miłosnym szaleństwie, ale i o kuszącej otchłani śmierci. Album, wyprodukowany przez nagrodzonego Grammy Noah Georgesona (znanego ze współpracy z Devendrą Banhartem, Joanną Newson czy The Strokes), ukazał się w maju 2016 nie tylko w Polsce, ale na całym świecie.

A Brodka zaprezentowała już swoje nowe sceniczne wcielenie m. in. na festiwalach OFF w Katowicach, Spring Break w Poznaniu, Colours of Ostrava w Czechach, SXSW w Austin, USA, a także na trasie 10 koncertów w Wielkiej Brytanii.

„Clashes” szybko stała się platynowa, a Brodka otrzymała za tę płytę Fryderyka w kategorii „Album Roku – Alternatywa”.

Jeszcze w tym roku ukaże się pierwszy koncertowy album artystki: BRODKA MTV UNPLUGGED